Historyczno-społeczne poglądy Darwina cz. 8

W tych wywodach darwinistycznej polityki społecznej mieści się sporo prawdy, ale także wiele błędów i niedokładności, gdyż poglądy Darwina na sprawy ekonomiczne nie były bardzo głębokie. Słusznie podnosi on, że dzieci ludzi bogatych niezależnie od swych zdolności walczą o byt w warunkach pomyślniejszych niż dzieci ubogich. I demokraci społeczni również nie odrzucają gromadzenia i dziedziczenia kapitału w społecznym znaczeniu, gdyż jest ono niezbędnym czynnikiem wyższej kultury, podają jednak w wątpliwość, czy to gromadzenie i dziedziczenie musi być koniecznie indywidualne; pragną nawet wykazać, że to ostatnie bynajmniej nie leży w interesie doboru naturalnego, gdyż łatwo dowieść, że w handlu i przemyśle bynajmniej przewagi nie odnoszą ludzie fizycznie i umysłowo wyżsi.

W ogóle trudno ocenić czy społeczno-polityczne poglądy Darwina sprzeciwiają się społeczno demokratycznym naukom, czy są z niemi zgodne. Jest on zbyt ostrożnym i rozważnym  by próbował zasadniczo rozstrzygnąć trudne i zawikłane zagadnienie postępu społecznego. Raz przypisuje on doborowi naturalnemu wpływ znaczny, innym razem go odmawia.