Historyczno-społeczne poglądy Darwina cz. 7

Jednakże dziedziczenie własności i majątku nie jest rzeczą złą. Bez nagromadzenia kapitałów bowiem sztuka i umiejętność nie mogłaby się rozwijać, a głównie ich potędze właśnie zawdzięczamy, że rasy cywilizowane się rozprzestrzeniły i wciąż swe panowanie rozszerzają wypierając rasy niższe. Umiarkowane nagromadzenie bogactw nie jest również zaporą dla doboru naturalnego. Gdy biedny człowiek bogaci się, dzieci jego rzucają się do handlu i przemysłu, co otworzy im dość pola do walki, w której fizycznie i umysłowo silniejszy zyskuje nad drugimi przewagę. Istnienie znacznej liczby ludzi wykształconych, nie zmuszonych na chleb powszedni zarabiać, ma nieocenioną wartość; oni to bowiem spełniają wszelkie prace umysłowe, a od tych prac w pierwszym rzędzie pomyślność rodu ludzkiego zależy nie wspominając już o innych, wyższych korzyściach. Gdy bogactwo wzrasta nadmiernie, zamienia ono często ludzi w nieużyteczne trutnie, liczba ich nigdy jednak wielką nie jest, i tu również odbywa się do pewnego stopnia proces dziesiątkowania, gdyż widzimy codziennie, jak bogaci ludzie stają się lekkomyślnymi i marnotrawnymi i trwonią swój majątek.