Historyczno-społeczne poglądy Darwina cz. 4

Franciszek Darwin, wydawca „Życia i listów“ Darwina, przytacza w tomie trzecim jeden ustęp z listu swego ojca, w którym jest mowa o demokracji społecznej. Odnosi się on do słów Virchowa wypowiedzianych na zjeździe przyrodników w Monachium (1877 r.), w których tenże twierdził, że darwinizm do społecznej demokracji prowadzi. „Cóż za niedorzeczne poglądy, pisze Darwin, panują widocznie w Niemczech o stosunku społecznej demokracji do rozwoju przez dobór naturalny”. Franciszek Darwin widzi w tym wskazówkę zapatrywań swego ojca na tę „niegdyś palącą kwestię“. Do tego zdania Darwina nie należy jednak zbyt wielkiej przywiązywać wagi, gdyż Virchow w swej mowie o stosunku darwinizmu do demokracji społecznej powiedział niedorzeczność, i słusznie bardzo Darwin powyższym zdaniem odepchnął zarzut Virchowa. Trzeba jednak przyjąć, że Darwin sam nie miał dokładniejszego pojęcia o społecznej demokracji współczesnej, a tym mniej nie namyślał się głębiej nad stosunkiem swej teorii do jej zasad.

Niezależnie od tych przypadkowych stosunków ze społeczną demokracją Darwin musiał w swej nauce o pochodzeniu człowieka zająć zasadnicze stanowisko wobec stosunku moralności do społeczeństwa, gdy teorie doboru naturalnego przenosił również i na umysłową i cywilizacyjną działalność rodu ludzkiego.