Historyczno-społeczne poglądy Darwina cz. 1

Według własnego zeznania Darwina bardzo mało zajmował się on stosunkiem moralności do społeczeństwa. Miał on w tym razie na myśli praktyczny stosunek moralności do społeczeństwa, gdyż, choć wyłącznie pogrążony w konsekwentnym tworzeniu swej epokowej teorii, trzymał się zdała od nieustannego wiru współczesnego ekonomicznego życia, jego politycznych i technicznych przeobrażeń, jednak świat jego myśli nie był zupełnie zamkniętym dla społecznych zagadnień teraźniejszości. Umysł ludzki wtedy tylko może zstąpić do niższych i podrzędnych szczebli życia, jeżeli do własnych doświadczeń nawiązywać może spostrzeżenia, na mocy których przenika badawczo względnie obcy dla niego świat przyrodniczych zjawisk. Człowiek w dziele swym tworzy zwierciadło, w którym po przewodniej analogi dochodzi do rozpoznania istoty form zwierzęcych. Najprzód musiał człowiek zdobyć świadomość własnego rozwoju, zanim ona mogła się stać dla niego podstawą ogólnych naukowych wyjaśnień. Walkę o byt musiał poznać we własnym ludzkim świecie, zanim zbadał jej siłę twórczą w świecie roślinnym i zwierzęcym. Od sztucznego dobom musiał Darwin dojść do teorii doboru naturalnego. On sam wyznaje, że zagadnienie społeczno-ludzkie, mianowicie teorią o zaludnieniu Malthusa, oddała mu w jego badaniach naukowych ważną usługę.