Darwinizm i marksizm cz. 3

Obok ekonomicznych i politycznych kwestii społecznego życia, wyrażających się w ruchu robotniczym i prawodawstwie społecznym, zaznaczyć należy z drugiej strony teoretyczną nauką socjologii, która z rozmaitego wychodząc stanowiska usiłuje zbadać przyczyny, prawa i cele życia społecznego ludzkości. W naukowym socjalizmie Marksa, stanowiącym nie tylko program partii politycznej, lecz zasadniczy pogląd na świat i życie pełen płodnych i miarodawczych twierdzeń, teoretyczna i praktyczna strona kwestii socjalnej znalazła najdosadniejszy i najbardziej krańcowy wyraz.

Jestem przekonania, że logiczne środki przekazane współczesnej demokracji społecznej przez Hegla dziś już nie wystarczają, i że naukowa siła tego kierunku tylko na tym zyskać może, jeżeli w swych teoretycznych wywodach cofnie się do Kanta, jak to już dawno uczyniła filozofia akademicka. Jestem również przeświadczony, że nauka ewolucji przyrodzonej uchronić się może od błędów i niedorzeczności tylko przez krytyczną teorię poznania zapoczątkowaną przez Kanta. Marks i Engels nie żyją. Ich spuścizna nie pozwala nam zatrzymać się bezczynnie na miejscu, w którym z ich walecznej dłoni rylec się wyślizgnął. Oni szli pierwsi wytkniętą przez siebie drogą, po której my postępujemy w ślad za nimi, ale którą również w dalszym ciągu torować i przeprowadzać musimy. I oni byli również dziećmi swej epoki i tkwili we współczesnych sobie materialnych i duchowych warunkach.